Skala problemu — w skrócie
| Co | Wynik |
| Pracownicy biurowi, którzy dali się nabrać na materiał sfałszowany przez AI | 23% — co czwarty |
| Spotkali próbę oszustwa ze sklonowanym głosem lub wizerunkiem współpracownika | niemal co dziesiąty |
| Nie wiedzą, czym jest deepfake | 57% |
| Nie są pewni, czy odróżnią treść AI od prawdziwej | 70% |
Źródło: raport „Cyberportret polskiego biznesu” ESET i DAGMA Bezpieczeństwo IT, badanie Polaków pracujących przy komputerze (za ITwiz, 7.08.2026).
Jak wygląda takie oszustwo
Deepfake to nagranie głosu, film lub zdjęcie wygenerowane albo przerobione przez sztuczną inteligencję tak, by wyglądało na prawdziwe. Do sklonowania głosu często wystarczy krótkie nagranie z internetu — wywiad, film firmowy, głosówka. W firmach najczęściej spotyka się cztery scenariusze:
- „Prezes” lub „dyrektor finansowy” — pilny, poufny przelew: przejęcie, kara, kontrahent czeka. Najpierw mail, potem głosówka albo telefon głosem szefa. Zawsze: pośpiech, tajemnica, „nie mów nikomu w księgowości”.
- „Zmieniliśmy numer konta” — dostawca (albo ktoś, kto przejął jego skrzynkę) prosi o płatność na nowy rachunek; przy wątpliwościach „potwierdza” telefonicznie sklonowanym głosem.
- „Dział IT” lub „bank” — rozmówca prosi o kod z SMS, kod MFA, zainstalowanie programu do zdalnego pulpitu albo „potwierdzenie” logowania.
- Wideorozmowa z kilkoma „osobami z zarządu” — wszyscy na ekranie są wygenerowani. Na początku 2024 r. pracownik międzynarodowej firmy w Hongkongu przelał w ten sposób równowartość ok. 25 mln USD po rozmowie z fałszywym dyrektorem finansowym.
Po czym poznać — ważniejsze niż „dziwne usta”
Nienaturalna mimika, brak synchronizacji ruchu ust z głosem, płaska intonacja, dziwne tło — to wskazówki, ale dobre narzędzia coraz lepiej je ukrywają. Pewniejsze są sygnały w samej prośbie:
- presja czasu („w ciągu godziny”, „zanim zamkną sesję”),
- prośba o tajemnicę albo pominięcie zwykłej akceptacji,
- nowy numer rachunku, nowy numer telefonu, nowy adres e-mail,
- prośba o kod, hasło, wyłączenie MFA albo instalację programu,
- rozmówca unika oddzwonienia albo pytań, na które zna odpowiedź tylko prawdziwa osoba.
Pamiętaj: numer na wyświetlaczu, nazwę nadawcy, a nawet prawdziwą skrzynkę pocztową można podrobić albo przejąć. Liczy się procedura, nie to, czy „głos się zgadzał”.
7 zasad, które warto wprowadzić w firmie
1Oddzwaniamy na znany numerKażdą prośbę o pieniądze, dane albo dostęp potwierdzamy, rozłączając się i dzwoniąc na numer z firmowej książki adresowej — nigdy na numer podany w wiadomości.
2Hasło kontrolneZarząd i księgowość ustalają słowo lub pytanie kontrolne, którego nie ma w żadnym mailu ani w internecie. Nie zna go — nie ma przelewu.
3Zasada dwóch osóbPrzelewy powyżej ustalonego limitu i wszystkie nietypowe płatności zatwierdzają dwie osoby. Samo polecenie telefoniczne, głosówka czy wideorozmowa nie wystarczą.
4Zmiana rachunku = weryfikacjaNowy numer konta kontrahenta wpisujemy dopiero po potwierdzeniu telefonicznym pod znany numer i sprawdzeniu na białej liście podatników VAT.
5Żadnych kodów przez telefonNikt — ani „IT”, ani „bank”, ani „prezes” — nie dostaje kodu z SMS, kodu MFA ani hasła. Prawdziwy dział IT o to nie prosi.
6Prawo do wstrzymaniaKażdy pracownik może wstrzymać płatność, która budzi wątpliwości — bez konsekwencji, nawet jeśli „prezes” się zdenerwuje. Napisz to wprost w procedurze.
7Szkolenie i ćwiczenieRaz w roku krótkie szkolenie i przećwiczenie scenariusza „pilny przelew od prezesa”. Ludzie, którzy raz usłyszeli, jak to brzmi, dużo rzadziej dają się nabrać.
Co zrobić, gdy pieniądze już poszły
- Bank — natychmiast, pod oficjalny numer: wstrzymanie lub odwołanie przelewu. Liczą się minuty.
- Zabezpiecz dowody: maile, wiadomości, nagrania, numery telefonów i rachunków, potwierdzenia przelewów. Niczego nie kasuj.
- Zgłoś incydent do CERT Polska przez incydent.cert.pl i zawiadom policję.
- Dane osobowe? Jeśli przy okazji wyciekły dane, administrator ma co do zasady 72 godziny na zgłoszenie naruszenia do Prezesa UODO (art. 33 RODO).
- Zmień hasła do skrzynek i kont, które mogły zostać przejęte, i sprawdź reguły przekierowania poczty.
A co z AI Act?
Od 2 sierpnia 2026 r. obowiązuje art. 50 AI Act: chatboty i voiceboty mają od pierwszego kontaktu informować, że są sztuczną inteligencją, a podmioty publikujące deepfake'i — ujawniać, że treść jest sztuczna. To dobra zmiana, ale oszuści przepisów nie przestrzegają. Brak oznaczenia „AI” nie oznacza, że rozmawiasz z prawdziwym człowiekiem.
Najczęstsze pytania
Czym jest deepfake?
To nagranie głosu, film albo zdjęcie wygenerowane lub przerobione przez sztuczną inteligencję tak, by wyglądało na prawdziwe — np. głos prezesa w wiadomości głosowej albo jego twarz na wideorozmowie. Do sklonowania głosu oszustom często wystarczy kilkadziesiąt sekund nagrania z internetu.
Jak rozpoznać deepfake w rozmowie?
Szczegóły techniczne (dziwna mimika, brak synchronizacji ust, płaski głos) to tylko wskazówki — dobre narzędzia je ukrywają. Pewniejsze są sygnały w treści: pośpiech, prośba o tajemnicę, pominięcie zwykłej procedury, nowy numer rachunku, kontakt z nowego numeru, prośba o kod lub hasło. Przy takiej prośbie zawsze rozłącz się i oddzwoń na numer, który znasz.
Czy AI Act chroni przed deepfake'ami?
Od 2 sierpnia 2026 r. art. 50 AI Act wymaga m.in., żeby chatboty i voiceboty informowały, że są AI, a firmy publikujące deepfake'i — żeby je ujawniały. Oszuści tych przepisów nie przestrzegają, więc brak oznaczenia niczego nie gwarantuje. Ochroną jest procedura w firmie i przeszkoleni ludzie.
Co zrobić, gdy przelew już poszedł?
Natychmiast zadzwoń do banku pod oficjalny numer i poproś o wstrzymanie lub odwołanie przelewu. Zabezpiecz dowody (wiadomości, nagrania, numery rachunków, potwierdzenia), zgłoś incydent do CERT Polska przez incydent.cert.pl i zawiadom policję. Jeśli wyciekły dane osobowe, administrator ma co do zasady 72 godziny na zgłoszenie do UODO.
Czy szkolenie pracowników z deepfake'ów jest obowiązkowe?
Nie ma przepisu, który nakazuje akurat szkolenie z deepfake'ów. Podmioty objęte ustawą o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa muszą jednak zapewnić edukację personelu z cyberhigieny, a każdy pracodawca odpowiada za swoje pieniądze i dane. Krótkie szkolenie i jasna procedura płatności to najtańsza ochrona.
Kurs „Cyberbezpieczeństwo w pracy”
12 lekcji online dla pracowników biur, szkół, urzędów i małych firm — w tym cała lekcja o podszywaniu się z użyciem AI: SMS, telefon, komunikatory, podróbki głosu. Phishing, fałszywe faktury, hasła i MFA, „kliknąłem — i co teraz?”. Test i zaświadczenie. 99 zł netto za osobę — lekcja 1 za darmo.
Przeczytaj też
Stan na 24 października 2026 r. Artykuł ma charakter informacyjny. Źródła: ITwiz — „Co czwarty pracownik dał się nabrać na deepfake” (raport ESET i DAGMA „Cyberportret polskiego biznesu”); Poradnik Przedsiębiorcy — deepfake i klonowanie głosu w firmie; Rzeczpospolita — AI Act od 2 sierpnia 2026.